Strona główna  /  Ogród  /  Czy pelargonie można sadzić do gruntu?

Czy pelargonie można sadzić do gruntu?

Ogród
Pelargonie w czerwonych i różowych odcieniach posadzone bezpośrednio w gruncie w słonecznym ogrodzie

Tak, pelargonie można sadzić do gruntu, ale dopiero po ustąpieniu przymrozków i przy spełnieniu kilku prostych warunków dotyczących terminu, miejsca i pielęgnacji. W gruncie często rosną nawet bujniej niż w donicach, tworząc gęste, kolorowe kępy od maja aż do pierwszych chłodów. Jeśli chcesz mieć na rabatach zdrowe i długo kwitnące pelargonie, warto dobrze zaplanować sadzenie i kilka ogrodniczych trików. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziesz poniżej.

Czy pelargonie warto sadzić do gruntu?

Pelargonie (łac. Pelargonium) kojarzą się głównie z balkonami i skrzynkami, ale w rabatach ogrodowych potrafią zrobić ogromne wrażenie. W ziemi ogrodowej mają więcej miejsca na korzenie, lepiej utrzymują wilgoć i często kwitną intensywniej niż w małych donicach. W dobrze przygotowanym podłożu tworzą zwarte kępy, które szczelnie wypełniają puste miejsca na rabacie.

Trzeba jednak pamiętać, że to rośliny pochodzące z ciepłych rejonów Afryki Południowej. W naszym klimacie pelargonia traktowana jest zwykle jak roślina jednoroczna – po sezonie przemarza, jeśli zostanie na rabacie. Sadzenie do gruntu ma więc sens tam, gdzie chcesz uzyskać mocny efekt kolorystyczny przez jeden sezon, bez konieczności codziennego doglądania doniczek.

Pelargonie w gruncie najlepiej sprawdzają się na słonecznych rabatach ozdobnych, w pasach przy tarasie oraz przy ścieżkach, gdzie możesz cieszyć się ich kolorem z bliska.

Kiedy sadzić pelargonie do gruntu?

Największym zagrożeniem dla pelargonii sadzonych do gruntu jest zimno, a nie wiatr czy deszcz. Nawet krótki spadek temperatury poniżej 0°C może uszkodzić liście i pędy, a młode sadzonki potrafią zamrzeć w jedną noc. Dlatego nie warto się spieszyć – lepiej przesadzić o tydzień później niż stracić całą rabatę po jednym zimnym poranku.

W polskich warunkach przyjmuje się, że bezpieczny termin zaczyna się po tzw. zimnych ogrodnikach i Zimnej Zośce, czyli około 15 maja. W wielu regionach najpewniejszy moment to koniec maja lub początek czerwca, gdy gleba jest już wyraźnie nagrzana, a noce stabilnie ciepłe.

Jak rozpoznać bezpieczny termin sadzenia pelargonii do gruntu?

Kalendarz to jedno, ale ogród rządzi się własnymi prawami. Zanim wyniesiesz sadzonki na rabaty, warto przyjrzeć się konkretnym warunkom. Pelargonie dobrze znoszą ciepłe dni, lecz słabo reagują na nagłe ochłodzenia w nocy, zwłaszcza przy wilgotnej glebie.

Możesz przyjąć kilka prostych wyznaczników, że czas na sadzenie już nadszedł:

  • prognoza pogody nie zapowiada spadków poniżej 5°C w nocy przez co najmniej tydzień,
  • ziemia na głębokości kilku centymetrów jest wyraźnie ciepła w dotyku, nie “ciągnie chłodem”,
  • na działce nie ma śladów szronu o świcie od dłuższego czasu,
  • inne ciepłolubne rośliny (np. pomidory w nieosłoniętych miejscach) też są już wysadzane przez lokalnych ogrodników.

Jak zahartować pelargonie przed posadzeniem do gruntu?

Pelargonie kupione w centrum ogrodniczym lub wyhodowane na parapecie nie są od razu gotowe na całodobowy pobyt na zewnątrz. Sadzonki przez wiele tygodni rosną w stabilnych warunkach – bez dużych wahań temperatury i z rozproszonym światłem. Gwałtowne wystawienie ich na słońce i chłodne noce często kończy się szokiem dla roślin.

Proces hartowania pelargonii warto rozłożyć na 7–10 dni:

  • przez pierwsze 2–3 dni wystawiaj rośliny na zewnątrz tylko na 2–3 godziny w lekkim półcieniu,
  • kolejne dni wydłużaj ten czas, stopniowo przenosząc je na bardziej nasłonecznione miejsce,
  • pod koniec hartowania możesz zostawić je na dworze do wieczora, ale na noc wciąż chowaj do domu lub szklarni,
  • dopiero po takim przygotowaniu sadź pelargonie trwale w gruncie.

Jakie pelargonie najlepiej sadzić do gruntu?

Nie każda pelargonia zachowa się w rabacie tak samo. Wybór typu ma ogromne znaczenie – jedne odmiany tworzą zwarte kępy idealne na kwietniki, inne lepiej zostawić do pojemników na balustradzie. Zanim kupisz sadzonki, dobrze jest wiedzieć, czego szukasz na rabacie: mocnych plam koloru, roślin pachnących czy delikatnych kompozycji.

Najczęściej do gruntu wybiera się pelargonie rabatowe, ale w ogrodach sprawdzą się też odmiany wielkokwiatowe, “anielskie” oraz pelargonie pachnące. Mniej trafionym wyborem są klasyczne pelargonie bluszczolistne – ich pokładające się pędy zdecydowanie ładniej wyglądają w skrzynkach.

Pelargonie rabatowe

Pelargonia rabatowa (Pelargonium × hortorum) to najczęstszy wybór do ogrodu. Ma sztywne, wyprostowane pędy, dobrze znosi słońce i krótkotrwałą suszę, a jej kwiaty utrzymują się długo, często nawet kilka tygodni. Z licznych odmian możesz ułożyć jednolite plamy barw lub wielokolorowe mieszanki.

Te pelargonie świetnie nadają się na klasyczne rabaty – tworzą zwarte kępy, które łatwo rozplanować w rozstawie 25–30 cm. W gruncie rosną na tyle mocno, że szybko “zamykają” puste miejsca, ograniczając wyrastanie chwastów.

Pelargonie wielkokwiatowe i anielskie

Pelargonia wielkokwiatowa (P. grandiflorum) ma wyjątkowo okazałe kwiaty i nieco delikatniejszy charakter. Wymaga staranniejszej pielęgnacji i gorzej znosi skrajności pogodowe – ulewne deszcze, silny wiatr czy długie okresy chłodu. Jeśli sadzisz ją w gruncie, najlepiej wybrać miejsce bardzo osłonięte, np. przy ścianie domu.

Pelargonie anielskie są drobniejsze, ale niezwykle dekoracyjne. Tworzą kompaktowe kępy idealne do mieszanek z innymi roślinami rabatowymi. Ich mniejszy rozmiar ułatwia wkomponowanie między byliny czy niskie trawy ozdobne, a kwiaty dobrze prezentują się nawet z bliska – przy ścieżkach i tarasach.

Pelargonie pachnące

Pelargonia pachnąca (Pelargonium graveolens) łączy walory ozdobne z użytkowymi. Jej liście wydzielają intensywny zapach – w zależności od odmiany może być cytrynowy, różany czy ziołowy. Warto sadzić ją w pobliżu miejsc, gdzie często przebywasz: przy ławce, tarasie, wejściu do domu.

Rośliny te znane są z właściwości odstraszających komary i mszyce. Najlepszy efekt osiągniesz, sadząc kilka egzemplarzy w jednym miejscu – zapach będzie wtedy wyraźniejszy, a rabata zyska ciekawy, “ziołowy” charakter.

Pelargonie bluszczolistne – kiedy lepiej odpuścić?

Pelargonia bluszczolistna (P. peltatum) tworzy zwisające, dość kruche pędy, które łatwo łamie wiatr czy deszcz. W donicach świetnie się przewiesza, tworząc kolorowe kaskady, ale w gruncie często nie prezentuje się tak efektownie – pędy pokładają się na ziemi i brudzą.

Jeśli zależy ci na mocnej, uporządkowanej rabacie, lepiej przeznaczyć pelargonie bluszczolistne wyłącznie do skrzynek balkonowych, a do gruntu wybrać formy rabatowe lub pachnące. W ogrodzie liczy się nie tylko kolor, ale też łatwość utrzymania porządku na rabacie.

Typ pelargonii Sadzenie do gruntu Najważniejsze cechy
Pelargonia rabatowa Tak – najlepszy wybór Zwarte kępy, lubi słońce, dobrze znosi suszę krótkotrwałą
Pelargonia wielkokwiatowa Tylko miejsca osłonięte Bardzo duże kwiaty, wrażliwa na deszcz i wiatr
Pelargonie anielskie Tak Kompaktowe rośliny, świetne do mieszanych nasadzeń
Pelargonia pachnąca Tak, blisko tarasu/ścieżek Aromatyczne liście, wspiera ograniczanie komarów i mszyc
Pelargonia bluszczolistna Lepiej w donicach Zwisające pędy, podatne na łamanie w rabacie

Jak sadzić pelargonie do gruntu?

Sadzenie pelargonii do gruntu wymaga przygotowania stanowiska, roślin i samej gleby. Dobrze wykonany start procentuje później mniejszą liczbą problemów z przesychaniem czy chorobami. Pelargonie najlepiej czują się na miejscu słonecznym, ciepłym i osłoniętym od silnego wiatru, w ziemi żyznej, ale przepuszczalnej.

Jeśli gleba jest ciężka i gliniasta, warto poprawić jej strukturę. Sprawdzi się domieszka piasku, żwirku i kompostu – korzenie będą miały więcej powietrza, a nadmiar wody łatwiej odpłynie. W podmokłym miejscu pelargonie szybko zamierają, nawet jeśli na początku wyglądają dobrze.

Sadzenie krok po kroku

Aby pelargonie szybko się przyjęły i ruszyły z wzrostem, możesz zastosować prostą procedurę:

  1. Przekop rabatę na głębokość szpadla i usuń dokładnie chwasty z korzeniami.
  2. Wymieszaj wierzchnią warstwę ziemi z kompostem lub dobrze rozłożonym obornikiem.
  3. Wykop dołki nieco większe niż bryła korzeniowa sadzonki, zachowując rozstaw 25–30 cm.
  4. Na dno dosyp odrobinę piasku, jeśli ziemia jest zwięzła i ciężka.
  5. Wsadź sadzonkę na taką samą głębokość, na jakiej rosła w doniczce, nie zasypując “serca” rośliny.
  6. Delikatnie ugnieć ziemię wokół pelargonii i obficie podlej, aby podłoże dobrze przylegało do korzeni.
  7. Na koniec rozłóż cienką warstwę ściółki (np. kora, kompost, drobna trawa) wokół roślin.

Jaką ziemię i nawóz wybrać pod pelargonie w gruncie?

Pelargonie najlepiej rosną w ziemi żyznej, przepuszczalnej i lekko wilgotnej. Do lekkich, piaszczystych gleb warto dodać sporo kompostu, który zatrzyma wodę i dostarczy składników pokarmowych. W ciężkich glebach gliniastych przyda się piasek i drobny żwir, które poprawią napowietrzenie.

W odróżnieniu od wielu innych kwiatów pelargonie to prawdziwe “żarłoki nawozowe”. Aby dobrze kwitły przez cały sezon, potrzebują regularnego dokarmiania, np. co 2–3 tygodnie nawozem do roślin kwitnących. Możesz używać nawozów płynnych dodawanych do wody lub nawozów w formie pałeczek czy granulek – te drugie sprawdzają się przy osobach, które wolą rzadziej o czymś pamiętać.

Najprostsza zasada brzmi: im więcej słońca i kwiatów, tym ważniejszy staje się regularny, umiarkowany dopływ nawozu i wody.

Jak podlewać pelargonie rosnące w gruncie?

Pelargonie źle znoszą zarówno przesuszenie, jak i długotrwale mokre podłoże. W gruncie poradzi sobie z tym znacznie łatwiej niż w małej doniczce, ale przy silnym słońcu i piaszczystej ziemi też potrafi szybko opaść. Woda to największy sprzymierzeniec obfitego kwitnienia – zaraz obok słońca.

Najlepiej podlewać pelargonie rano lub wieczorem, celując w ziemię, a nie w liście i kwiaty. W upalne okresy podlewanie będzie potrzebne nawet codziennie, w chłodniejsze dni rzadziej. Jeśli rabata jest ściółkowana, ziemia wolniej wysycha, co zmniejsza częstotliwość podlewania i stabilizuje warunki dla korzeni.

Czy pelargonie przetrwają zimę w gruncie?

Pelargonie nie są mrozoodporne. W ogrodzie pozostawione na rabacie giną już przy pierwszych solidniejszych przymrozkach – zwykle późną jesienią. Z tego powodu traktuje się je z reguły jak rośliny jednoroczne, mimo że w naturze są bylinami i potrafią żyć kilka lat.

Jeśli trafi ci się wyjątkowo udana odmiana albo chcesz ograniczyć zakup nowych roślin, masz dwie drogi: wykopanie i zimowanie roślin matecznych albo zebranie z nich materiału na sadzonki. W obu przypadkach trzeba działać zanim temperatura spadnie znacząco poniżej zera.

Jak wykopać i przechować pelargonie z rabaty?

Gdy prognozują pierwsze porządne przymrozki, wybierz najładniejsze, najsilniejsze egzemplarze z rabaty. Możesz przeznaczyć je na zimowanie i “matki” do pobierania sadzonek. Słabsze rośliny lepiej zostawić w ogrodzie jako typowo sezonowe.

Do przechowania pelargonii z gruntu przydaje się chłodne, jasne pomieszczenie, np. nieogrzewany garaż, weranda czy piwnica z oknem i temperaturą w granicach 8–10°C. Niska temperatura spowalnia wzrost, roślina mniej się wyczerpuje, a ty możesz znacznie ograniczyć podlewanie.

Kiedy pobrać sadzonki z zimowanych pelargonii?

Pelargonie wyniesione z ogrodu i przechowywane w chłodzie wznawiają intensywny wzrost, gdy przeniesiesz je do cieplejszego, jaśniejszego miejsca. Dobry moment na to przypada zwykle w lutym. Wtedy rośliny zaczynają wypuszczać nowe pędy, z których można pozyskać sadzonki.

Najczęściej od połowy lutego do połowy marca ścina się wierzchołki pędów ostrym nożem, tuż pod liściem, i ukorzenia w małych pojemnikach z żyzną, przepuszczalną ziemią. W temperaturze około 20–22°C pelargonie potrzebują zwykle 2–4 tygodni, by wytworzyć silne korzenie. Tak przygotowane młode rośliny możesz później hartować i w odpowiednim terminie sadzić z powrotem do gruntu – już jako kolejne, własnoręcznie przygotowane pokolenie pelargonii.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy pelargonie można sadzić do gruntu?

Tak, pelargonie można sadzić do gruntu, ale dopiero po ustąpieniu przymrozków i przy spełnieniu kilku prostych warunków dotyczących terminu, miejsca i pielęgnacji. W gruncie często rosną nawet bujniej niż w donicach, tworząc gęste, kolorowe kępy od maja aż do pierwszych chłodów.

Kiedy najlepiej sadzić pelargonie do gruntu w Polsce?

W polskich warunkach bezpieczny termin zaczyna się po tzw. zimnych ogrodnikach i Zimnej Zośce, czyli około 15 maja. W wielu regionach najpewniejszy moment to koniec maja lub początek czerwca, gdy gleba jest już wyraźnie nagrzana, a noce stabilnie ciepłe.

Jak zahartować pelargonie przed posadzeniem do gruntu?

Proces hartowania pelargonii warto rozłożyć na 7–10 dni. Przez pierwsze 2–3 dni wystawiaj rośliny na zewnątrz tylko na 2–3 godziny w lekkim półcieniu, kolejne dni wydłużaj ten czas, stopniowo przenosząc je na bardziej nasłonecznione miejsce. Pod koniec hartowania możesz zostawić je na dworze do wieczora, ale na noc wciąż chowaj do domu lub szklarni, a dopiero po takim przygotowaniu sadź pelargonie trwale w gruncie.

Jakie typy pelargonii najlepiej sadzić do gruntu?

Najczęściej do gruntu wybiera się pelargonie rabatowe, ale w ogrodach sprawdzą się też odmiany wielkokwiatowe, „anielskie” oraz pelargonie pachnące. Mniej trafionym wyborem są klasyczne pelargonie bluszczolistne, które lepiej wyglądają w pojemnikach.

Czy pelargonie przetrwają zimę w gruncie w naszym klimacie?

Pelargonie nie są mrozoodporne. W ogrodzie pozostawione na rabacie giną już przy pierwszych solidniejszych przymrozkach – zwykle późną jesienią. Z tego powodu traktuje się je z reguły jak rośliny jednoroczne.

Jaką ziemię i nawóz wybrać pod pelargonie sadzone w gruncie?

Pelargonie najlepiej rosną w ziemi żyznej, przepuszczalnej i lekko wilgotnej. Do lekkich, piaszczystych gleb warto dodać kompost, a w ciężkich glebach gliniastych przyda się piasek i drobny żwir. Aby dobrze kwitły przez cały sezon, potrzebują regularnego dokarmiania, np. co 2–3 tygodnie nawozem do roślin kwitnących.

Redakcja otico.pl

Z doświadczeniem i pasją dzielimy się rzetelną wiedzą o budowie, urządzaniu i pielęgnowaniu przestrzeni – od fundamentów po ostatni detal wnętrza. Nasz blog to praktyczne porady, pomysły DIY i inspiracje, które pomogą Ci stworzyć dom i ogród dopasowane do Twoich potrzeb.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?