W ciągu ostatnich 12 miesięcy oddano w Polsce do użytkowania ponad 180 tys. lokali mieszkalnych. To najwyższy wskaźnik gotowych do przekazania mieszkań, odkąd rynek zaczął notować takie wartości.

Bagatela 5,2 miliarda złotych – tyle wydali w sumie na zakup nowych lokali za gotówkę Polacy z 7 miast – wynika z najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego.

Czemu zawdzięczamy hossę?

Popyt na zakup lokali mieszkalnych za gotówkę niezmiennie wspierają dwa czynniki: rosnące pensje i głównie niskie stopy procentowe. Zwłaszcza te ostatnie silnie podnoszą atrakcyjność inwestowania w mieszkanie na wynajem. Bardzo niskie oprocentowanie lokat powoduje, że inwestorom coraz mniej opłaca się utrzymywanie ich w bankach. Zysku upatrują natomiast w wynajmie długoterminowym. Różnica między profitem z lokaty a roczną stopą zwrotu z wynajmu wydaje się niepodważalna.

Nie bez znaczenia jest również fakt coraz szybciej rosnących cen mieszkań. W obliczu takiego trendu, kiedy rynek z miesiąca na miesiąc podaje nowe stawki ceny metra kwadratowego, przyszły inwestor jest znacznie bardziej skłonny do podejmowania natychmiastowych inwestycji.

Nowe formy wynajmu wypierają tradycyjne

Kolejnym czynnikiem wpływającym na decyzje o zakupie lokali za gotówkę jest chęć inwestowania w luksusowe apartamenty na najem krótkoterminowy. Skuszeni wysokimi stopami zwrotu, które na szczęście zaczynają przybierać bardziej realne kwoty, przyszli inwestorzy decydują się zamienić tradycyjną lokatę bankową na inwestycję w lokal o charakterze apartamentu na najem hotelowy, zwany dziś apart hotelem. Wielu deweloperów postanawia stworzyć projekty całych inwestycji-osiedli lokali użytkowych, z 23% VAT-em, przeznaczonych głównie pod najem hotelowy, czyli tzw. wynajem „na noce”.

I tak wiele osób przechodzi z inwestowania tradycyjnego, na kontach oszczędnościowych, obligacjach czy tradycyjnych depozytach, do zakupu lokalu typu condo hotel czy apart hotel nad morzem czy w górach. W tego typu przedsięwzięciach deweloper w zamian za ­­­­­zakupiony lokal zazwyczaj podpisuje z właścicielem lokalu umowę o administrowanie i bycie operatorem. Umowie towarzyszy często zapis o gwarantowanej stopie zwrotu rzędu nawet ok 8% rocznie. Wygląda kusząco, prawda? Warto jednak zastanowić się nad realnością założonych zysków.

Problemem nie popyt, a podaż

Tak wysoki odsetek zakupów lokali za gotówkę Narodowy Bank Polski zanotował po raz pierwszy w historii. Z najświeższego raportu wynika, że aż 74% transakcji realizowanych było wyłącznie w ten sposób. Spowolnienia w tym obszarze nie spowodował nawet zmierzch dopłat do kredytów mieszkaniowych w postaci programu Mieszkanie dla Młodych. I choć rynek przewiduje zbliżający się spadek popytu na zakup mieszkań, powodem tej sytuacji raczej nie będzie brak kupujących czy inwestorów, ale kwestie podażowe, a dokładniej brak nowych mieszkań na rynku.

Tej luki nie są w stanie zapełnić nawet deweloperzy, i to pomimo że prowadzą obecnie najwięcej budów w historii. Aktywnie rozwijane w ciągu ostatnich 5 lat przedsięwzięcia budowlane sprawiły, że znacznie wzrosły koszty materiałów oraz robocizny, co z kolei odbiło się na cenach nowych lokali. Ten wyższy koszt firmy deweloperskie w oczywisty sposób przerzucają na nabywców mieszkań, żądając coraz więcej za metr lokalu. Obecnie zatem czekamy na moment, w którym nabywcy zorientują się, jak znacząco, względem ostatnich lat, wzrosły ceny mieszkań.

lokali za gotówkę

lokali za gotówkę