Poznań od dłuższego czasu rozwija się w roli centrum biznesowego i akademickiego. Jako bogata w wiele atrakcji stolica regionu, cieszy się sporą popularnością wśród turystów. Duże możliwości rozwoju oraz niskie bezrobocie zachęcają do osiedlania się w jego granicach. Warto w związku z tym przeanalizować, jak kształtują się ceny nieruchomości w Poznaniu.

Sporo wzrostów, gdzieniegdzie spadki

Planując zakup mieszkania w Poznaniu, należy liczyć się ze sporym wydatkiem. Jak wynika z opublikowanego przez „Puls Biznesu” raportu o cenach nieruchomości oraz z materiałów serwisów Bankier.pl i Cenatorium – w ciągu ostatniego roku ceny nieruchomości w Poznaniu wzrosły. W III kwartale 2017 roku najdroższe były mieszkania małe, o powierzchni 35-40 m2. Cena za m2 wynosiła średnio 6016,24 zł i – co warto podkreślić – nadal wykazuje tendencję wzrostową. Najbardziej opłacalny w tym samym okresie był zakup największych mieszkań, czyli tych o metrażu powyżej 100 m2. Tutaj cena osiągała średnio 5141,13 zł za m2 i również możemy mówić tendencji zwyżkowej. Odwrotnie wygląda sytuacja z lokalami najmniejszymi (do 35 m2) oraz średniej wielkości (40-50 m2). W ostatnim czasie nieznacznie tanieją i kosztują odpowiednio 5759,23 zł i 5724,11 zł za m2. Podobną tendencję wykazują jeszcze lokale o powierzchni w granicach 80-100 m2 – w III kwartale 2017 roku ich cena wynosiła 5175,00 zł za m2.

Ceny w fyrtlach – dzielnica dzielnicy nierówna

Ceny nieruchomości w Poznaniu warto przeanalizować również pod kątem lokalizacji. Każda dzielnica, lub jak mawiają poznaniacy – „fyrtel”, ma swoją specyfikę, co niewątpliwie znajduje swoje odzwierciedlenie na rynku mieszkaniowym. Posiłkując się raportem ze strony ceny.szybko.pl, można łatwo zauważyć, że najdroższe mieszkania – co nie jest raczej zaskoczeniem – znajdziemy w dzielnicy Stare Miasto (7433 zł/m2). Natomiast chcąc zaoszczędzić znaczną sumę warto zdecydować się na zakup nieruchomości na nieco tylko oddalonej od centrum Wildzie (5800 zł/m2) lub leżącym już dalej na południe Górczynie (6098 zł/m2). Mieszkania w cenach pośrednich znajdziemy chociażby na Winogradach (6475 zł/m2), Ratajach (6352 zł/m2) czy Grunwaldzie (6305 zł/m2).

Od dewelopera czy od Kowalskiego? Rynek pierwotny a rynek wtórny

Osoby planujące zakup nieruchomości w Poznaniu, podobnie jak mieszkańcy innych miast, stają przed nie lada dylematem: lokal nowy czy z rynku wtórnego? Deweloperzy prześcigają się w ofertach i próbują na różne sposoby przekonać klientów do swoich inwestycji. Jedni oferują różnego rodzaju prezenty, jak rowery czy zagraniczne wycieczki, a inni promocyjne ceny komórek lokatorskich czy miejsc postojowych w hali garażowej. „Dodatek” taki do niejednego mieszkania w Poznaniu można nabyć za symboliczną złotówkę. Niektórych klientów do nowego budownictwa nie są jednak w stanie przekonać ani wspomniane okazje, ani reklamowane zalety nowego budownictwa, takie jak chociażby dogodne położenie czy możliwość indywidualnego dostosowywania układu pomieszczeń. Wielu potencjalnych kupujących ciągle swoje wymarzone cztery kąty widzi tylko w starych, często pamiętających poprzedni ustrój blokach, nierzadko z wielkiej płyty. Mieszkania w Poznaniu bez problemu znajdą zarówno zwolennicy rynku pierwotnego, jak i wtórnego. Jak podaje przywoływany już raport ze strony ceny.szybko.pl – średnie ceny za metr kwadratowy mieszkań z pierwszej kategorii wynosiły 6295 zł, natomiast w drugim przypadku było to niewiele mniej, bo 6178 zł. Dla porównania, w analogicznym okresie w Warszawie ceny te bardzo różniły się od siebie i wynosiły odpowiednio 7989 zł i 9346 zł.

Bez sąsiadów za ścianą. A może dom?

Amatorzy większej niezależności, ceniący sobie przestrzeń i swobodę, zdecydują się z pewnością na domy w Poznaniu. Średnia cena za metr kwadratowy takiej nieruchomości wynosiła 4140 zł. Podobnie jak w przypadku mieszkań, tutaj również zaobserwować można różnice cen wynikające z lokalizacji. Najwięcej przyjdzie nam zapłacić za dom w dzielnicy Winogrady (4813 zł/m2), natomiast najmniej na Wildzie (2835 zł/m2).

Dokąd zmierza poznański rynek nieruchomości?

Domy w Poznaniu, podobnie jak mieszkania, to poważny wydatek, ale jednocześnie ogromna inwestycja. Na przestrzeni ostatnich miesięcy można zaobserwować wzrost cen poznańskich nieruchomości. Planując zakup mieszkania w Poznaniu, należy także liczyć się z tym, że tendencja wzrostowa na rynku może się jeszcze utrzymywać. Niewątpliwie potrzeba dużo pieniędzy – lub jak mawiają poznaniacy „bejmów” – aby zostać szczęśliwym posiadaczem czterech kątów w Stolicy Wielkopolski.