Polacy coraz chętniej kupują mieszkania. Z kolei najemcy na ogół pozostają w jednym lokalu nie dłużej niż rok lub dwa lata. Wieloletnie najmy należą do rzadkości nie tylko ze względu na wady wynajmowania, ale także za sprawą wielu zalet posiadania mieszkania na własność.

Własne, czyli zadbane mieszkanie

Własne mieszkanie motywuje do inwestowania w remonty, ulepszenia i modernizacje. W wynajmowanym lokalu jest to po prostu nieopłacalne. Płacenie 2000-3000 zł miesięcznie za wynajem lokalu w dobrym stanie opłaca się na krótką metę. Mniej wyniesie płatność miesięcznej raty kredytu hipotecznego. Wówczas mieszkanie jest już naszą własnością, której nikt nie odbierze. O ile jako kredytobiorcy wywiązujemy się ze zobowiązań wynikających z umowy kredytowej. Krótko mówiąc: bardziej opłaca się wydać 20-30 tys. zł rocznie na kredyt hipoteczny i koszty utrzymania lokalu niż 25-40 tys. na sam wynajem. Poza tym komfort zamieszkiwania we własnym lokalu jest znacznie wyższy niż w przypadku wynajmowanego mieszkania. Nawet jeśli właściciele są wyjątkowo przychylni najemcom.

Młodzi Polacy chcą kupować mieszkania

Rachunek ekonomiczny i ukształtowanie się rynku najmów w Polsce z pewnością wpływają na to, że Polacy decydują się na własne mieszkanie. Tendencja ta jest obserwowana zwłaszcza wśród młodych roczników z lat 80. i 90. Znajduje to przełożenie w dużym zainteresowaniu rynkiem pierwotnym. Niektórym inwestorom udaje się sprzedać nawet 50% mieszkań w okresie tzw. przedsprzedaży. W dużych miastach wielu deweloperów skutecznie doprowadza do końca sprzedaż całej inwestycji jeszcze przed uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie.

Zakup mieszkania = inwestycja?

Przy obecnej koniunkturze na rynku, inwestycja we własne mieszkanie może okazać się po prostu bardziej korzystna. Opłacalność wynika chociażby z tego, że w dłuższej perspektywie czasowej można spodziewać się wzrostu cen mieszkań. Czynniki takie, jak inflacja, spodziewana podwyżka stóp procentowych w 2019 r. oraz rosnący koszt materiałów budowlanych, znajdują przełożenie na ceny, zwłaszcza w przypadku rynku pierwotnego.

Klienci, którzy kupili korzystne cenowo mieszkania w latach 2014-2017, mogą być w tym momencie pewni, że wartość ich lokali wzrosła. Oczywiście nie wiadomo, jaką wartość w następnych latach będą miały mieszkania kupione w tym okresie. Jednak nawet jeśli miałoby nastąpić załamanie na rynku nieruchomości po 2020 roku, to wcale nie znaczy, że w dłuższej perspektywie lokale mieszkalne w dużych miastach będą znacznie traciły na wartości. Należy przy tym pamiętać, że wszystko zależy od konkretnej lokalizacji oraz typu budownictwa.

Obserwacje aktualnych tendencji na rynku wskazują, że najszybciej rosną ceny mieszkań dwu- i trzypokojowych o powierzchni 35-50 m2. Takie lokale cieszą się, i prawdopodobnie w najbliższych latach dalej będą się cieszyć, największym zainteresowaniem wśród kupujących. Wraz z upływem czasu może  zatem okazać się, że decyzja o zakupie mieszkania zaowocuje przyzwoitym zyskiem ze sprzedaży albo najmu lokalu, np. w sytuacji przeprowadzki, zakupu większej nieruchomości albo zamiany mieszkania na dom.