Marzysz o własnym mieszkaniu, ale masz problemy, by odłożyć wystarczającą kwotę na jego kupno? Szacuje się, że w podobnej sytuacji jest 60% Polaków. To właśnie z myślą o tej grupie tworzone są Indywidualne Konta Mieszkaniowe (IKM), czyli produkty oszczędnościowe, które mają pozwolić na szybsze i efektywniejsze zebranie pieniędzy na cele mieszkaniowe (nawet tym osobom, które nie mają zdolności kredytowej). 

Jak to działa?

Rozwiązanie problemów panujących na polskim rynku nieruchomości to jeden z priorytetów rządu. Oprócz osławionego już programu „Mieszkanie Plus”, który wkrótce zastąpi odchodzące już do przeszłości „Mieszkanie dla Młodych”, Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa przygotowało dodatkowe instrumenty wsparcia. Wśród nich zasadniczą rolę pełnić mają właśnie Indywidualne Konta Mieszkaniowe. Zgromadzone na nich pieniądze będzie można przeznaczyć na zakup mieszkania z przeznaczeniem na sprzedaż, budowę domu, remont czy  prace wykończeniowe. Według najnowszych zapowiedzi IKM oferowane będą przez banki komercyjne oraz Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe.

Na razie chęć udziału w programie zadeklarowały takie banki, jak m.in. PKO BP, Pekao SA, Alior Bank, Bank Zachodni WBK, BGŻ BNP Paribas, BOŚ Bank, Eurobank, ING Bank Śląski, mBank, Millennium Bank. Pieczę nad tymi instytucjami ma sprawować Bank Gospodarstwa Krajowego. Zgromadzone na koncie pieniądze, co do zasady, będzie można podjąć z banku po pięciu latach oszczędzania na zakup mieszkania lub domu. Niewykluczone jest jednak skrócenie tego terminu – w przypadku określonych celów mieszkaniowych.

Jak długo trzeba będzie oszczędzać?

Zgodnie z zapowiedziami pomysłodawców, minimalny czas oszczędzania będzie wynosił pięć lat. Natomiast wiele wskazuje, na to, że prawdopodobnie nie zostanie wyznaczona jego górna granica. Po upływie pięciu lat nie będziemy jednak musieli wypłacać od razu całej zgromadzonej kwoty, a jedynie część środków. Zachowana zostanie także możliwość wycofania pieniędzy i przeznaczenia ich na inne cele mieszkaniowe. Ten ruch jednak będzie obwarowany negatywnymi skutkami dla właściciela konta – utratą specjalnych premii gwarantowanych przez program. Ewentualna wcześniejsza wypłata bez utraty premii będzie możliwa jedynie w przypadku, gdy wynajmiemy mieszkanie w ramach programu „Mieszkanie Plus” lub gdy uzyskamy kredyt na wpłatę udziału w kosztach budowy mieszkania w ramach programów społecznego budownictwa czynszowego.

Premie za regularne oszczędzanie

Rząd zamierza nagradzać tych, którzy będą regularnie wpłacać na konto określone środki pieniężne. Co więcej, dla osób spełniających określone wymogi rodzinne i dochodowe przewidziano dodatkowe wsparcie. Ponadto otrzymają je także rodziny z dziećmi z orzeczoną niepełnosprawnością. Prawdziwą rewolucją wśród podobnych instrumentów finansowych jest deklaracja o rezygnacji z tzw. „podatku Belki”. Wszystkie gromadzone na IKM oszczędności będą więc zwolnione od podatku dochodowego od zysków kapitałowych. Zapewne jednak ministerstwo zdecyduje się na wprowadzenie ograniczeń dotyczących maksymalnej stawki oszczędzania oraz wysokości premii.

Dla kogo IKM?

Na razie ministerstwo nie poinformowało o szczegółach, ale co do zasady Indywidualne Konto Mieszkaniowe będzie mógł założyć każdy, kto powziął zamiar oszczędzania na cele mieszkaniowe. Rozgraniczenie zostanie wprowadzone jedynie w przypadku osób starających się o premie i dopłaty. Ponadto o tą drugą formę pomocy będą mogły starać się osoby w trudnej sytuacji życiowej oraz osoby młode kupujące pierwszą nieruchomość.

Przez IKM stanieją nieruchomości?

Całkowite środki przeznaczone w ramach Narodowego Programu Mieszkaniowego robią wrażenie. Tylko na premie z tytułu oszczędzania w 2019 roku skierowanych zostanie z budżetu państwa 200 milionów złotych. W następnych latach już 400 mln zł w 2020 roku, 600 mln zł w 2021 do aż 1 mld zł od 2023 roku. Rząd liczy na pozytywne skutki programu. Indywidualne Konta Mieszkaniowe mają być odpowiedzią na trudną sytuacją mieszkaniową w kraju. Oczekiwane ceny za mieszkania na wynajem czy sprzedaż stają się dla wielu Polaków barierą trudną do przeskoczenia. Dzięki IKM będą oni mogli najpierw wynajmować państwowe mieszkania, a później, po zgromadzeniu odpowiednich środków wykupywać je na własność. Zdaniem ekspertów, takie rozwiązanie może też przyczynić się do ogólnego spadku cen na rynku nieruchomości.