„Nie lubię jednolitych koszul…”, „Nie będę nosił sztywniackiego zegarka…”, „Legginsy to mój styl…”, „Po co mam ubierać się według określonego dress code’u?”. Takie słowa często wypowiadają osoby działające w branży doradczej, a odpowiedź jest tylko jedna: albo jesteś „sobą”, albo profesjonalistą w byciu doradcą klienta, agentem nieruchomości. Albo podobasz się sobie, albo klientowi chociaż jedno drugiego nie wyklucza. W tajniki dress code’u dla agenta nieruchomości wprowadzi nas Julia Lewandowska, właścicielka justluxury.pl.  

Dress code to poparty badaniami naukowymi sposób ubierania, mający na celu wywołanie pewnych reakcji u innych. Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że na przejściu dla pieszych, nawet gdy jest czerwone światło, ludzie najczęściej ruszą za mężczyzną w garniturze? Czy wiecie, że w razie wypadku do mężczyzny w garniturze ludzie chętniej wzywają pogotowie? Na takie właśnie zależności wskazują badania.

Czy agent nieruchomości powinien być liderem?

Agent nieruchomości często pomaga klientom w:

  • kupnie mieszkania,
  • sprzedaży ich rodzinnego domu, z którym wiążą się uczucia oraz emocje,
  • zarządzaniu majątkiem zamożnych biznesmenów,
  • budowaniu portfela inwestycyjnego.

Tak więc agent musi być godny zaufania i musi być liderem – prowadzić klienta i być jego partnerem. Oczywiście ubiór nie zastępuje wiedzy, doświadczenia oraz umiejętności miękkich, ale je uzupełnia.

Czy dress code jest bez sensu?

Jeden z doradców z mojego sprzedażowego teamu był przygotowany na spotkanie i wydanie 1 mln. zł klienta, który chciał nabyć apartament. Na kawie z klientem (przyjezdny klient zażyczył sobie spotkania w hotelu) okazało się, że środków jest znacznie, znacznie więcej, więc… zaczęła się francuska wycieczka wokół domów, które mamy w ofercie.

Doradca przeprosił, że nie umówił wizyt w domach, ponieważ myślał, że umówił się na spotkanie z inną osobą, a klient na to:

„Wiem, ja także pana nie poznałem. Gdyby przyszedł pan z długimi włosami albo miałby pan kolczyk w nosie, nie rozmawiałbym z panem. Jednak pan wygląda normalnie”.

W rezultacie prezentacje wnętrz nieruchomości zakontraktowano na piątek, kilka dni do przodu. Warto?

Dress code dla mężczyzny

Business formal czy casual powinny być częścią wizerunku agenta ds. nieruchomości. Męski sposób ubierania się do pracy jest dosyć oczywisty:

  • Garnitur – na dzień najlepiej nie czarny, lecz granatowy lub grafitowy.
  • Koszula – biała, błękitna lub pastelowy róż. Jej mankiet powinien sięgać do nasady kciuka i nie podnosić się przy zginaniu łokcia.
  • Koszula może wystawać spod marynarki na długość 1-3 cm. Minimum 1 cm kołnierzyka powinien wystawać z tyłu, spod garnituru.
  • Pasek i buty dobieramy razem, w podobnym odcieniu. Buty zawsze muszą być wypielęgnowane.

Idealnym rozwiązaniem jest szycie garnituru i koszuli na miarę, jednak jeśli jeszcze nie możecie sobie pozwolić na taki wydatek, zalecam dopasowanie kupionego garnituru u krawca. Należy też unikać zbyt dużej ilości kolorów.

Dress code dla kobiety

Jest kilka kobiecych ikon biznesowego stylu, jednak zdecydowanie polecam wzorowanie się na wykreowanej w serialu House of Cards, Claire Underwood. Kobiecy biznesowy dress code to:

  • Sukienka lub spódnica/spodnie.
  • Właściwa kolorystyka: czarny, granat, szarości lub czerwony.
  • Koszule oczywiście mogą być też białe czy beżowe.
  • Należy pamiętać, że pod białą koszulę zakładamy cielistą bieliznę, nie białą, gdyż ta jest bardziej widoczna.
  • Paznokcie powinny być malowane albo w kolorze nude, albo na czerwono.

Jakie są najczęstsze błędy w dress codzie?

Na pierwszy rzut oka mężczyźni mają mniej możliwości do popełnienia błędu w ubiorze niż businesswomen. Jednak z drugiej strony nie wystarczy założyć garnitur, żeby stać się dżentelmenem.

Najgorszym z możliwych błędów jest noszenie garnituru wykonanego z syntetycznego materiału, razi też rozpinanie marynarki w pozycji stojącej lub zakładanie butów sięgających powyżej kostki – tych z prostokątnymi, szpiczastymi lub podchodzącymi do góry czubami. Koszula natomiast nigdy nie może mieć krótkich rękawów! Koszula z krawatem wymusza zapięcie jej po ostatni guzik – zdjęcie krawatu to obowiązek rozpięcia jednego z końcowych guzików.

My, kobiety, nawet jeśli mamy fantastyczną figurę, niestety, im więcej pokażemy tym mniej jesteśmy warte. Spódnice nie mogą być zbyt krótkie i opięte, a dekolty zbyt głębokie. Wysokość szpilki – biznesowa to ta 5-, a nie 9- czy 14-centymetrowa… Pantofel musi być pełny, niedozwolone są odkryte palce czy klapki.

Dopiero na bankiet czy inne wieczorowe spotkanie można założyć wyższy obcas. Należy unikać wszelkiego świecenia, błyszczących rajstop czy cekinów. Złodziejami profesjonalnego wizerunku będą też: zbyt mocny makijaż, przezroczyste materiały oraz koronki. Nawet w upał zakrywamy ramiona i nie skracamy długości spodni do rybaczek. Rozwiązaniem na zbyt wysoką temperaturę są cieńsze, naturalne materiały np. jedwab.