Kupując nieruchomość, bardzo często zastanawiamy się, czy jej ubezpieczenie jest dla nas faktycznie obowiązkowe. Czy musimy ubezpieczać ją przez cały czas, czy tylko przez pierwszy rok lub dwa? Czy faktycznie wszystkie banki takiego ubezpieczenia wymagają, i czy istnieje możliwość rezygnacji z ubezpieczenia na własne ryzyko? Na te pytania odpowie ekspert finansowy Arkadiusz Więzowski. 

Odpowiedź jest jednak jedna – ubezpieczenie nieruchomości finansowanej choć w niewielkiej części przez bank zawsze jest obowiązkowe. I to przez cały okres kredytowania. Nie ma zasady, ile wkładu własnego wniesiemy w jej zakup, na jak długi czas bierzemy kredyt, i do jakiego banku się udamy. Nie powinniśmy jednak w żadnym przypadku traktować tego jako kolejny zbędny koszt okresowy w naszym kredycie. To  gwarancja, że gdy coś niedobrego stanie się z naszą nieruchomością, będziemy odpowiednio zabezpieczeni.

Dlaczego banki wymagają ubezpieczenia?

Bank prosi nas o ubezpieczenie nieruchomości z bardzo ważnego powodu – daje nam kredyt na kilkanaście/kilkadziesiąt lat. Musi mieć więc pewność, że w przypadku, gdy nasza nieruchomość ulegnie zniszczeniu, na przykład spłonie, ulegnie katastrofie budowlanej, zostanie zalana lub zniszczona w taki sposób, że nie będzie możliwości jej odbudowy – z polisy ubezpieczenia spłacimy pozostałą część kredytu. Bank nie może dopuścić do sytuacji, w której zostaniemy bez nieruchomości, ale z kredytem do spłaty. Zaciągając zobowiązanie, nikt nie myśli o tak drastycznych sytuacjach, jednak banki chcą mieć pewność, że gdyby już doszło do komplikacji, ubezpieczyciel spłaci nasz dług, a my – co prawda bez nieruchomości – ale nie zostaniemy z kredytem w banku.

Czy ubezpieczyć musimy również dom, czy tylko mieszkanie?

Jak już wcześniej wspomniałem – ubezpieczyć musimy każdą nieruchomość finansowaną przez bank. Niezależnie od tego, czy jest to mieszkanie, dom, lokal usługowy, hala garażowa, jak również nieruchomość w budowie. Każdy wariant już w dniu uruchomienia kredytu musi mieć aktualną polisę. Ubezpieczenie jest oczywiście z cesją na bank – więc mimo iż to my ubezpieczamy nieruchomość, to do chwili spłaty kredytu jedynym uposażonym staje się bank. Tylko on otrzymuje odszkodowanie w przypadku powstania szkody całkowitej.

Czy musimy zdecydować się na ofertę banku?

Banki co prawda proponują nam polisy ubezpieczenia nieruchomości z ich ramienia, jednak nie mogą nas do tego przymusić. Możemy skorzystać z polisy oferowanej przez zewnętrzną firmę ubezpieczeniową, jednak ostatnio oferty stają się bardzo konkurencyjne. Niekiedy banki oferują korzystniejsze warunki finansowania w momencie, gdy jednak zdecydujemy się ubezpieczyć nieruchomość z ich oferty. Warto jednak pamiętać, iż pomimo atrakcyjnej ceny za roczną składkę, oferty te często są bardzo „ubogie” i mają tylko podstawowy zakres ubezpieczenia. Gdybyśmy chcieli ubezpieczyć mieszkanie np. od przepięć, włamań, kradzieży, od odpowiedzialności cywilnej, czy też ubezpieczyć znajdujące się w nim ruchomości, powinniśmy pomyśleć o ubezpieczeniu zewnętrznym. Te bankowe zwykle nie posiadają takiego zakresu.

Czy ubezpieczyć nieruchomość na wartość wyceny, czy na kwotę kredytu?

Często się zdarza, że zakupujemy nieruchomość wartą kilkaset tysięcy złotych, ale kredyt stanowi tylko część tej kwoty. Wówczas wielu z nas zastanawia się, czy bank wymaga ubezpieczenia nieruchomości do kwoty udzielonego kredytu, czy do rynkowej wartości nieruchomości. Otóż dla banku ważne jest to, aby ubezpieczyć nieruchomość minimum na wartość zaciągniętego zobowiązania. Tak więc zakupując nieruchomość wartą np. 600 tys. zł, ale otrzymując kredyt w kwocie 400 tys. zł, nieruchomość może być ubezpieczona tylko na 400 tys. zł, co całkowicie wystarczy bankowi, aby spłacić zobowiązanie w przypadku powstania szkody całkowitej. Korzystniej jest jednak ubezpieczyć nieruchomość do jej wartości rynkowej, co nie dość, że pozwoli nam spłacić kredyt w przypadku nieszczęścia, to jeszcze niekiedy pomoże odzyskać część kapitału włożonego w zakup. Różnice w składkach nie są duże, ale korzyść z zabezpieczenia się na pełną wartość jest o wiele większa.

Co w przypadku, gdy zapomnimy o wznowieniu polisy?

Kredyt zaciągamy na kilkadziesiąt lat – składki z reguły są opłacane co roku. Co dzieje się w przypadku, gdy w którymś momencie zapomnimy o wznowieniu polisy? Bank nam o tym oczywiście przypomni! Przede wszystkim poinformuje nas z odpowiednim wyprzedzeniem, iż zbliża się koniec polisy i wymagane jest dostarczenie potwierdzenia opłacenia kolejnej składki. Jeżeli mimo tego nie dostarczymy jej na czas, bank ma prawo podwyższyć nam oprocentowanie kredytu do momentu jej dostarczenia. Spowoduje to wyższe raty. W ostateczności bank ubezpieczy nieruchomość samodzielnie, a nas obciąży związanymi z tym kosztami.

Podsumowując, ubezpieczyć nieruchomość nie tylko trzeba, ale warto, i to w każdym przypadku! Ubezpieczenie chroni obydwie strony – zarówno bank (przed utratą kapitału, który nam pożyczył), jak i nas (przed sytuacją, w której zostaniemy bez nieruchomości, ale z kredytem hipotecznym, który będzie trzeba spłacać przez kolejnych kilkanaście lat). Co do oferty ubezpieczenia oraz jego zakresu, mamy oczywiście możliwość wyboru, jednak bez ubezpieczenia nieruchomości bank nie wypłaci nam kredytu, ponieważ ryzyko byłoby dla obu stron zbyt duże.