Żyjemy w kolorowym świecie i mimo tego, że ludzie od najdawniejszych czasów przekazywali sobie informacje za pośrednictwem obrazów – dziś obraz szczególnie mocno zakorzenił się w centrum komunikacji. Można by powiedzieć, że jesteśmy wręcz bombardowani obrazami. Pracując jako fotograf wnętrz, na co dzień obcuję z obrazem i wyjątkowo intensywnie doświadczam tego zjawiska.

Nasz czas stał się bardzo cenny i mamy go o wiele mniej niż kiedyś

Współczesne badania pokazują, że dziś ludzie o wiele łatwiej zapamiętują widziane obrazy niż przeczytane słowa. To uwarunkowanie sprawia, że aby dotrzeć do odbiorcy, potrzebujemy mocnego przekazu. W kulturze obrazu uciekamy się do coraz mocniej akcentowanych form, które silnie przyciągają wzrok. Codziennie mamy do czynienia z tysiącami zdjęć, które do nas docierają – sami decydujemy jednak tylko o nieznacznej części tego, co odbieramy.

Czasem oglądamy wyjątkowo piękne publikacje lub strony w Internecie, ale częściowo zalewa nas strumień medialny bez wyraźnych cech szlachetności czy piękna. Dodatkowo jesteśmy podatni na wiele czynników, takich jak nasze zabarwienie emocjonalne w danym dniu czy to, co akurat przeżywamy w życiu. Przykładowo: pewne rzeczy bardzo lubimy, a za innymi nie przepadamy – z pewnymi się identyfikujemy, a inne nas odpychają. W ten sposób doświadczamy świata.

Możliwe jest nawet, że w niektórych dniach to, co lubimy, będzie dokładnie tym, co kiedy indziej odrzucamy. Dostrzegane przez nas obrazy i wybory z nimi związane są mocno subiektywne.

kulturze obrazu
fot. M. Ziębińska (mustbetheplace.pl), projekt TGStudio

Czy istnieją zdjęcia, które podobają się częściej od innych?

Interesujące zdjęcie to nie tylko to, które domyślnie będzie odpowiadać naszym podświadomym gustom czy stylowi, który jest nam bliski. Zwykle chociaż trochę opiera się ono na ponadczasowych wartościach.

Decydujące znaczenie będzie mieć tu kompozycja obrazu, harmonia lub jej brak, wzajemny wpływ kolorów, a może i element zaskoczenia. Zadziwiający, niespodziewany fragment obrazu, zarówno łamiący naszą dotychczasową koncepcję, jak i otwierający nas na nowe horyzonty. Coś czego wcześniej nie spotkaliśmy, coś co zaskakuje i inspiruje swoim wyrafinowaniem. Im więcej zdjęć oglądamy świadomie, tym bardziej stajemy się wysublimowani.

kulturze obrazu
fot. M. Ziębińska (mustbetheplace.pl), projekt TGStudio
kulturze obrazu
fot. M. Ziębińska (mustbetheplace.pl), projekt Studio Potorska

Zdjęcia wnętrz – co nas pociąga i dlaczego?

Zdjęcia wnętrz, z którymi obcujemy, także wabią nas różnorodnością stylu, jakości czy sposobu wykonania. Jak zaprezentować wnętrze, aby wydobyć z niego to, co najbardziej atrakcyjne? Co pociąga nas najbardziej? Kolor, układ mebli lub ich brak, a może gra światła?

Każde wnętrze ma swój klimat i zostało specjalnie zaprojektowane – profesjonalny fotograf powinien potrafić oddać to z niezwykłą trafnością, tak aby przestrzeń wyglądała świetnie w kadrze. Ważne są umiejętności techniczne, wyczucie kompozycji i stylu oraz doświadczenie.

Dobra fotografia wnętrz wynika z zastosowania kilku prostych zasad. Przede wszystkim zdjęcie powinno być wyważone kompozycyjnie. Może to oznaczać centralne ujęcie głównego motywu fotografii, niekoniecznie w nudny sposób. Sprawdza się również królewska zasada złotego podziału, gdzie miejsca na styku linii wyznaczają najsilniejsze punkty obrazu.

kulturze obrazu
fot. M. Ziębińska (mustbetheplace.pl), projekt TGStudio

Kolor kocha się z kolorem – o nich nie dyskutujemy i podobno każdy widzi je inaczej. Warto jednak mieć przy tym świadomość, że monochromatyczność, subtelna i pełna mocy, czasem przełamana lub zaakcentowana, jest tak samo inspirująca, jak i obrazy wielokolorowe.

W fotografii wnętrz ważna jest także wiedza techniczna. Dzięki odpowiedniej ekspozycji, światło na zdjęciu pracuje równomiernie, a ściany nie są zakrzywione. Ale o tych i o innych aspektach opowiem w kolejnym artykule.