Podatkowi od nieruchomości podlegają grunty, budynki lub ich części oraz budowle lub ich części, które są związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Postaram się wyjaśnić, jak należy rozumieć te pojęcia oraz w jaki sposób jest ustalana wysokość podatku dla poszczególnych nieruchomości.

Podatek od nieruchomości i gruntu jest ustalany w drodze uchwały przez radę gminy, zatem jego wysokość może różnić się między miastami. Ponadto rada gminy może różnicować wysokość podatku dla poszczególnych rodzajów przedmiotów opodatkowania. Uwzględnia się w szczególności lokalizację nieruchomości, rodzaj prowadzonej działalności, rodzaj zabudowy oraz przeznaczenie i sposób wykorzystywania gruntu. Ustawa o podatkach i opłatach lokalnych (dalej jako u.o.p.l.) określa jednak maksymalne stawki podatku, ponad które rada gminy nie może ustalić obowiązku podatkowego.

Kto jest podatnikiem?

Płatnikami podatku od nieruchomości są osoby fizyczne, osoby prawne oraz jednostki organizacyjne, w tym spółki nieposiadające osobowości prawnej, będące właścicielami nieruchomości, ich posiadaczami samoistnymi, czy też użytkownikami wieczystymi gruntów.

Czym jest podstawa opodatkowania?

Największe różnice w wysokości podatku wynikają z ustalonej podstawy opodatkowania. W przypadku gruntów jest to ich powierzchnia, a dla budynków lub ich części – ich powierzchnia użytkowa. Natomiast dla budowli lub ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – ich wartość, ustalona zgodnie z regułami ustawowymi.

U.o.p.l. wskazuje zatem przedmiot opodatkowania, posługując się definicjami legalnymi gruntu, budynku i budowli. O ile rozumienie pojęcia gruntu nie nasuwa niejasności, o tyle budynek oraz budowla z pewnością wymagają bliższego wyjaśnienia. Jest to szczególnie istotne z uwagi na inne stawki podatku oraz odmienny sposób obliczania zobowiązania podatkowego w obydwu przypadkach. Problemy interpretacyjne okazały się na tyle poważne, że ich rozwiązaniem zajął się Trybunał Konstytucyjny, o czym za chwilę.

Problemy terminologiczne

Zgodnie z przepisami u.o.p.l. za pojęciem budynek kryje się obiekt budowlany w rozumieniu przepisów prawa budowlanego. Jest on trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych, posiada fundamenty oraz dach. Ustawodawca, tworząc definicję legalną budynku, w drodze odesłania posłużył się zatem definicją obiektu budowlanego ukształtowaną na gruncie prawa budowlanego.

Zgodnie z prawem budowlanym obiektem budowlanym są wzniesione z użyciem wyrobów budowlanych budynki, budowle bądź obiekty małej architektury, wraz z instalacjami zapewniającymi możliwość użytkowania ich zgodnie z przeznaczeniem. Należy przy tym zwrócić uwagę na cechę trwałego związania z gruntem, zgodnie z u.o.p.l. wskazaną jako jeden z ustawowych warunków uznania obiektu budowlanego za budynek. Obiekty budowlane, które nie są trwale związane z gruntem, stanowią bowiem budowle.

Odnajdźmy zatem definicję budowli. Ponownie ustawodawca w u.o.p.l. objaśnia, że budowlą jest obiekt budowlany w rozumieniu przepisów prawa budowlanego, niebędący budynkiem lub obiektem małej architektury. Jest to także urządzenie budowlane, w rozumieniu przepisów prawa budowlanego związane z obiektem budowlanym, które zapewnia możliwość użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem.

W odniesieniu do pojęcia budowli ponownie posłużono się pojęciem obiektu budowlanego, z jednoczesnym rozszerzeniem jego zakresu o urządzenia budowlane. Mamy tutaj do czynienia z definicją negatywną, wskazującą, iż budowlą jest taki obiekt, który nie stanowi ani budynku, ani obiektu małej architektury.

Pogląd Trybunału Konstytucyjnego

Na bazie tak ukształtowanych pojęć budynku oraz budowli powstały liczne spory interpretacyjne. W jednym z orzeczeń rozwiał je Trybunał Konstytucyjny. Wyrok z 13 grudnia 2017 r. głosi, że wskazujący definicję legalną budowli art. 1a ust. 1 pkt 2 u.o.p.l., w zakresie, w jakim umożliwia uznanie za budowlę obiektu budowlanego, który spełnia kryteria bycia budynkiem, jest niezgodny z zasadą szczególnej określoności regulacji daninowych. Trybunał podkreślił jednocześnie istnienie obowiązku jasnego formułowania stanowionych przez ustawodawcę regulacji.

W uzasadnieniu przywołanego orzeczenia Trybunał wskazał, że przy uznaniu prawidłowości przeciwnej praktyki doszłoby do ukształtowania rozszerzającej wykładni definicji budowli, powodując zarazem zwężającą wykładnię definicji budynku. Mogłoby to stanowić nieakceptowalną ingerencję w treść przepisów ustawowych.

Budynek, budowla, obiekt budowlany… jak się okazuje, w prawie podatkowym to zupełnie różne pojęcia.