Mieszkanie ma być dla nas oazą spokoju. Co robić, gdy zamiast zasłużonego odpoczynku po pracy czeka nas wytwarzany przez sąsiada hałas? Czy prawo może nam w tej sytuacji jakoś pomóc?

Zacznijmy od próby polubownego zakończenia sporu

Jeżeli uważamy, że nasz sąsiad głośno słucha muzyki lub w ogóle zachowuje się zbyt hałaśliwie, w pierwszej kolejności udajmy się do niego i zgłośmy mu problem. Być może nie jest świadomy, że jego zachowanie może przeszkadzać otoczeniu. Jeżeli nie zareaguje na naszą prośbę i wciąż będzie zachowywał się w sposób utrudniający nam normalne funkcjonowanie (np. uniemożliwiający nam zaśnięcie), powinniśmy rozważyć natychmiastowe wezwanie odpowiednich służb. Musimy mieć przy tym świadomość, że po ich interwencji nasze relacje z sąsiadem mogą ulec ochłodzeniu.

Jeżeli sąsiad regularnie zakłóca nasz spokój, skierujmy do niego pisemne wezwanie do zaniechania naruszeń. Opiszmy w dokumencie dokładnie sposób, w jaki uciążliwy lokator narusza nasze prawa. Wskażmy także daty, w jakich sytuacje te miały miejsce. Zaznaczmy, że w razie braku reakcji na wezwanie, sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego lub że powiadomimy o niej Policję. Dla celów dowodowych wezwanie nadajmy listem poleconym, zachowując potwierdzenie nadania.

Dwie drogi

Jeśli nasze formalne, pisemne wezwanie pozostanie bezskuteczne, będziemy musieli uciec się do ostateczności i w sprawę zaangażować organy państwowe. Do wyboru będziemy mieli drogę postępowania cywilnego i drogę postępowania karnego. Oczywiście wszczęcie jednego z postępowań nie wyklucza prowadzenia drugiego. Co więcej, dowody zgromadzone podczas interwencji policji (np. protokoły z interwencji) mogą być świetnym dowodem w postępowaniu cywilnym.

Zawiadomienie organów ścigania

Opcja ta z pewnością jest dużo szybsza i tańsza niż wystąpienie na drogę postępowania cywilnego. Nierzadko także bardziej skuteczna. Głośne zachowanie sąsiada możemy zgłosić swojemu dzielnicowemu, o ile posiadamy do niego numer, a także policji, dzwoniąc pod jeden z numerów alarmowych: 997 lub 112. O sytuacji możemy poinformować również straż miejską (gminną), telefonując na numer 986.

Pamiętajmy, aby z numerów alarmowych korzystać tylko w uzasadnionych przypadkach. Jeśli służby przybywszy na miejsce uznają, że informacja o zbyt głośnym zachowaniu sąsiada była fałszywa, mogą ukarać grzywną osobę wzywającą.

Jeśli jednak okaże się, że sąsiad faktycznie zachowuje się za głośno, odpowie za wykroczenie z art. 51 Kodeksu wykroczeń. Przepis ten stanowi, że kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Grzywnę wymierza się w wysokości od 20 do 5000 zł. Kara finansowa z pewnością zadziała na hałaśliwego sąsiada. Upewnij się, że służby sporządziły notatkę dokładnie opisującą okoliczności interwencji. Policję możesz wzywać nawet codziennie, o ile oczywiście zachodzą ku temu przesłanki.

Droga cywilna

Swoich praw dochodzić możemy także na drodze postępowania cywilnego. Jest to jednak stosunkowo żmudne, a także kosztowne. Ochrony przed hałaśliwym sąsiadem możemy poszukiwać na gruncie przepisów o ochronie dóbr osobistych, szczególnie mając na uwadze orzecznictwo Sądu Najwyższego, stopniowo poszerzające katalog wartości uznawanych za dobra osobiste. W mojej ocenie jest to jednak wątpliwe. Powództwo z tytułu naruszenia dóbr osobistych przez hałaśliwego sąsiada okaże się skuteczne jedynie w nielicznych, skrajnych przypadkach.

Na gruncie przepisów prawa cywilnego, właściwą metodą poszukiwania ochrony przed hałaśliwym sąsiadem są przepisy o immisjach. Artykuł 144 kodeksu cywilnego stanowi, że właściciel nieruchomości przy wykonywaniu swego prawa powinien powstrzymywać się od działań, które zakłócałyby korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Zgodnie z art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń. Uwzględniając nasze powództwo, sąd może nakazać pozwanemu np. zaniechanie naruszeń lub zamontowanie urządzeń tłumiących hałas.

Opcja atomowa

Ostatnim rozwiązaniem, które może okazać się jedynym skutecznym, w przypadku, gdy nasz sąsiad głośno słucha muzyki lub po prostu hałasuje i uprzykrza nam codzienne życie, jest pozbawienie go własności nieruchomości. Taką możliwość przewiduje art. 16 ust. 1 ustawy o własności lokali. Stanowi on, że jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą należnych od niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa może, w trybie procesu, żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości.

Pamiętajmy, że prawo nie zostawia nas z problemem samych. Istnieje wiele rozwiązań, przy pomocy których możemy radzić sobie z hałaśliwym sąsiadem. Do nas należy jedynie wybór tych, z których skorzystamy.