Najpiękniejsze domy, w jakich gościłam, to te, których nie da się włożyć w żadne ramy. Ich wnętrza są pozbawione nadęcia i dosłowności, za to nie można odmówić im ciepła oraz tego, że świadczą o charakterze swoich domowników.

Odrobina pasji

Uwielbiam eksplorować wnętrza cudzych domów. W swym wścibstwie i zafascynowaniu chodzę, oglądam, komentuję, dotykam i wącham – czasami nawet za przyzwoleniem właścicieli. Wieczorową porą zaglądam też do okien mieszkań. Ciekawi mnie, jak żyją Polacy. Czy mają odpowiednie oświetlenie, porządek, nie gromadzą zbyt dużej ilości przedmiotów oraz czy dbają o swoje otoczenie.

Czego nauczyły mnie te obserwacje? Przede wszystkim tego, że najlepsze wnętrza, czyli takie, w których większość ludzi czuje się dobrze, to najczęściej miejsca zaaranżowane przez pracowite osoby z charyzmą i odrobiną miłości do pięknych form. Część ich wielkich serc znajduje odzwierciedlenie właśnie w ich domach.

wnętrza
zawolikdesign.pl

Żeby móc w pełni cieszyć się z przebywania we własnym lokum, potrzeba prawdziwej pasji, bo tylko ona daje bodziec do rozpoczęcia trudnych przemian w swoim otoczeniu. Do zaniedbanych domów wracamy z niechęcią i przygnębieniem. Z czasem przestajemy zapraszać gości. Nie będę pisać o konsekwencjach takiego długotrwałego stanu, bo nie mam takich kompetencji. Do mnie należy naprawa tego stanu rzeczy, poprzez pracę projektową i doradczą, naprowadzanie, jednak nie narzucanie, swoich twórczych wizji.

Dużo zaangażowania

Urządzanie wnętrz nie jest łatwe. Wymaga ono szerokiej wiedzy technicznej, zmysłu artystycznego i umiłowania ciężkiej pracy, zarówno fizycznej, jak i wysiłku umysłowego. Mnie, jako projektantce z wieloletnim doświadczeniem, również nie przychodzi to wszystko bezproblemowo. W każde projektowane pomieszczenie wkładam tyle energii, że nierzadko nie starcza mi sił na zajęcie się własnym lokum. Swój dość stary, wyremontowany dom dekoruję już od trzech lat. Na szczęście widać światełko w tunelu.

Najtrudniej jest stworzyć wnętrze, które nie wygląda jak kalka jednej z obowiązujących mód, a raczej jak obraz naszych marzeń i zamiłowań, ubranych w użyteczną formę. Warto więc kierować się intuicją, a upodobany trend traktować jako jedną z całej masy propozycji – nie jak przymus w dążeniu do bycia „na topie”.

wnętrze
zawolikdesign.pl
wnętrze
zawolikdesign.pl
wnętrza
zawolikdesign.pl

Nie istnieje jedno perfekcyjne, modelowe wnętrze, tak jak nie istnieje jeden typ człowieka, którego wszyscy lubią i pożądają. Najbardziej przecież cenimy i podziwiamy osoby nietuzinkowe, nawet z ich niedoskonałościami. Te wszelkie inności nadają charakteru i prawdziwej wartości, o takim człowieku mówimy, że jest wyjątkowy.

Chrzanić schematy

Nasze domy też są wyjątkowe. Każdy z nich, czy to ultranowoczesny budynek ze szkła i betonu, czy urocze mieszkanie na poddaszu kamienicy, posiada swoją wyjątkową energię. Z szacunku do tych miejsc i historii, która za nimi stoi, podkreślajmy ich zalety, maskujmy wady, przekuwajmy wady w zalety, a przede wszystkim nie bójmy się wyrażać siebie. Przecież to te cztery kąty, na które tak ciężko pracowaliśmy. Czas zatem je dopieścić, ale po swojemu – nie zaprzedając duszy ulotnym i, nie oszukujmy się, trochę sztucznie tworzonym modom.

wnętrza
zawolikdesign.pl
wnętrza
zawolikdesign.pl

Nie przepadam za wnętrzami w konkretnym stylu. Trendy dyktowane są marketingiem w wiadomym celu i jest to w porządku, dopóki nie wmawia się nam, że jedno jest w danej chwili modne, a drugie to już kompletny obciach. Bo bywa i tak, że zaczynamy wstydzić się swoich mieszkań i zrobimy wszystko, żeby wyglądały na bardziej skandynawskie. Pozbywamy się komody po babci, bo nie jest z bielonego dębu, za to pokrywa ją rubinowa politura.

Czy posadzkę salonu, który znajduje się w nowoczesnym domu, możemy udekorować przywiezionym z podróży w Indiach, ręcznie tkanym dywanem, w którym zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia? Czy stosownym jest umieszczenie sofy o prostych, kubicznych kształtach we wnętrzu w stylu klasycznym? Czy powinnam umieścić w sypialni plakat swojego ukochanego odtwórcy roli Jamesa Bonda, kiedy zbliżam się do czterdziestki? Oczywiście, że tak! Tak! Tak! Tak! A dlaczego? Bo to spełnianie swoich marzeń, o których, przytłoczeni codziennością, zapominamy, a które powinniśmy zdecydowanie częściej realizować. Dajmy się prowadzić intuicji, choć trochę zapominając o konwenansach.

Brakuje nam luzu, ale mamy wyobraźnię

W swoim zawodzie często spotykam się z różnymi mitami na temat zasad projektowania wnętrz. Trzeba być czujnym i nie dać sobie wmówić złego gustu. Każdy, nawet kiczowaty, element wyposażenia, który jest bliski naszemu sercu, można w zadowalający sposób wkomponować we wnętrze. Należy jedynie kierować się umiarem i zdrowym rozsądkiem. Dobrze jest też znać podstawowe zasady kompozycji i dążyć do efektu harmonii. Wnętrze domu jest harmonijnie urządzone wtedy, gdy nasze przeczucie mówi nam – „Wszystko jest na swoim miejscu. Ten obraz wygląda doskonale na tej ścianie. Cieszę się jak dziecko z zakupu tego turkusowego wazonu, mimo że kosztował fortunę. Ta skórzana sofa to strzał w dziesiątkę – jest taka miękka i łatwa w utrzymaniu”.

wnętrza
zawolikdesign.pl
wnętrza
zawolikdesign.pl

Jeśli ciągle macie wątpliwości, czy posiadacie wnętrze udekorowane na miarę Waszych możliwości, skorzystajcie z rady projektanta. Jeśli nie chcecie kompleksowego projektu, a jedynie porady, skorzystajcie z opcji konsultacji. Jeśli i ten wariant to dla Was za dużo, poproście o radę znajomą, która z wielkim wyczuciem i gustem urządziła swoje mieszkanie. Na pewno ucieszy się, że ją doceniliście.

Cokolwiek wybierzecie, życzę wam samych sukcesów w drodze do posiadania pięknych i szczęśliwych domostw.