Zdajemy sobie sprawę, że kredyt hipoteczny oraz większość innych kredytów można uzyskać na podstawie generowanego dochodu. Jednak mało osób wie, jak zmiana zatrudnienia może wpłynąć na decyzję o udzieleniu kredytu. Informacje na ten temat przedstawia Wojciech Kwitowski, ekspert kredytowy z Warszawy.

Zmiana zatrudnienia przy planowanym kredycie hipotecznym może u niektórych budzić obawy. Pomijamy w tym momencie sytuacje ekstremalne, kiedy przy składaniu wniosku klient pracuje w danej firmie i zmienia zatrudnienie zanim dojdzie do weryfikacji zarobków przez bank. Wtedy możliwość wzięcia kredytu jest mocno utrudniona i często kończy się tym, że musi być odłożona w czasie.

Zmiana umowy o pracę na inną umowę o pracę

Taka sytuacja jest najkorzystniejsza – w tym sensie, że staż pracy w nowej firmie nie musi być długi. Jeśli zmiana zatrudnienia wiąże się z nową umową, która jest na czas określony, to w zależności od banku powinniśmy mieć przepracowane 3, 6 lub 12 miesięcy.

Niektóre banki, oprócz okresu zatrudnienia w nowej firmie, wymagają dłuższego łącznego stażu pracy. Jeśli przyjmują na przykład 3-miesięczny staż pracy w nowej firmie, to wymagają ogólnego stażu pracy trwającego minimum 6 miesięcy.

Oczywiście zmiana zatrudnienia nie może wiązać się z umową na okres próbny. Powinna też mieć określony termin obowiązywania – najlepiej minimum 12 miesięcy, choć w niektórych bankach wystarczy 6 miesięcy. Co jeśli nową umowę od razu zawarto na czas nieokreślony? Wówczas większość banków wymaga od klienta, aby miał przepracowane tylko 3 miesiące.

Pozytywnie wyróżnia się tutaj PKO BP, które zgodzi się nawet na miesiąc pracy w nowym miejscu. Warunek to, by klient potwierdził minimum 12 miesięcy stażu pracy u poprzedniego pracodawcy. Sprawa nie dotyczy wszystkich zawodów, warto więc skonsultować swoją indywidualną sytuację z pracownikiem banku lub pośrednikiem kredytowym. W Alior Banku również może wystarczyć miesięczny okres zatrudnienia w nowej firmie, pod warunkiem udokumentowania ciągłości zatrudnienia w okresie ostatnich 6 miesięcy.

Z umowy o pracę na działalność gospodarczą

Zasadniczo, żeby wziąć pod uwagę dochód z działalności gospodarczej, kredytobiorca musi wykazać się minimum 12-miesięcznym stażem działalności. Można ten okres skrócić w sytuacji, gdy zmienia się forma zatrudnienia, ale podmiot, z którym współpracujemy, pozostaje ten sam. Po okresie zatrudnienia na etacie podejmujemy z firmą współpracę na zasadzie samozatrudnienia. Otwieramy działalność i, zamiast dostawać wypłatę pensji, wystawiamy fakturę swojemu (byłemu już) pracodawcy. Zwykle wtedy firma oraz człowiek prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą podpisują ze sobą umowę o współpracy. Jest to częsta sytuacja, zwłaszcza w branżach takich, jak prawo czy IT oraz wszędzie tam, gdzie są stosunkowo wysokie zarobki. W takim konkretnym przypadku niektóre banki przyjmą dochód z krótszego okresu. Jednak większość banków mimo wszystko będzie wymagać prowadzenia działalności gospodarczej przez 12 miesięcy. Współpraca z dotychczasowym pracodawcą nie ma dla nich znaczenia.

Bankami z łagodniejszym podejściem są BNP Paribas, mBank oraz Alior. Dla dwóch pierwszych banków wystarczy działalność prowadzona przez 3 miesiące, w Aliorze wystarczy nawet miesiąc. Najczęściej klient przedkłada wtedy świadectwo pracy od poprzedniego pracodawcy. Wykazuje, że to właśnie jemu wystawia teraz faktury za wykonaną pracę w ramach nowo otwartej działalności.

Z umowy o pracę na umowę cywilnoprawną.

Wymagany przez banki staż pracy z umowy cywilnoprawnej (umowy zlecenia lub o dzieło) jest podobny, jak w przypadku działalności gospodarczej. Trzeba przepracować 12 miesięcy. Wyjątek stanowią mBank oraz Santander, gdzie wystarczy 6 miesięcy uzyskiwania dochodu z tego typu umów. Jedynym ogólnopolskim bankiem, który pozytywnie podejdzie do przejścia z umowy o pracę na umowę cywilnoprawną, współpracując z tym samym pracodawcą, jest BNP Paribas. Po takiej zmianie wystarczy 3-miesięczny okres realizacji umów cywilnoprawnych.

Reasumując – każdy, kto chce ubiegać się o kredyt, powinien wziąć go przed spodziewaną zmianą zatrudnienia lub jego formy. Drugim rozwiązaniem jest najpierw przeprowadzenie tej zmiany i dopiero w następnej kolejności ubieganie się o kredyt. Ten drugi scenariusz może być lepszy, choćby ze względu na uzyskiwanie dochodu w optymalnej dla nas formie, której w najbliższym czasie nie zamierzamy zmieniać. Pozwala to na stabilną obsługę rat kredytowych. Jest to ważne, zwłaszcza dla osób, które nie mają w zanadrzu zbyt dużych oszczędności, na wypadek przejściowych problemów ze spłatą rat kredytowych. Mogą się one pojawić, jeśli zmiana pracy czy formy zatrudnienia nie pójdzie do końca po naszej myśli. Jak zawsze w życiu – ważny jest zdrowy rozsądek i przezorność.