Strona główna  /  Ogród  /  Zielony Ład kto podpisał? Lista państw i polityków

Zielony Ład kto podpisał? Lista państw i polityków

Ogród
Biurko z pustymi dokumentami, piórem, małą flagą UE i globusem, symbolizujące międzynarodowe negocjacje Zielonego Ładu.

Europejski Zielony Ład nie ma jednego podpisu – politycznie zatwierdzili go przywódcy wszystkich państw UE, a w imieniu Polski zrobił to przede wszystkim premier Mateusz Morawiecki, popierając neutralność klimatyczną do 2050 r. oraz podwyższenie celu redukcji emisji do 55 proc. do 2030 r. W kolejnych krokach decyzje uszczegółowili ministrowie rządów w Radzie UE i europosłowie z różnych partii, także z Polski. Jeśli chcesz jasno zobaczyć, kto, kiedy i w jakiej formie poparł Zielony Ład oraz jak wygląda lista państw i polityków, przeczytaj dalej.

Czy Zielony Ład ma jednego „podpisującego”?

Dla porządku trzeba zacząć od prostego faktu: Europejski Zielony Ład nie jest jednym traktatem z jedną stroną podpisów. To strategia Komisji Europejskiej, ogłoszona przez Ursulę von der Leyen w grudniu 2019 r., która została politycznie potwierdzona przez Radę Europejską, a później przełożona na wiążące prawo przez Parlament Europejski i Radę UE. Mówienie o „jednej osobie, która podpisała Zielony Ład”, jest więc skrótem myślowym, który często wykorzystuje się w sporach krajowych.

W praktyce Zielony Ład „podpisują” całe instytucje: szefowie rządów, ministrowie i europosłowie. To oni w kolejnych głosowaniach: zatwierdzali cel neutralności klimatycznej do 2050 r., zgodzili się na podniesienie celu do -55 proc. emisji w 2030 r., a następnie przyjmowali szczegółowe dyrektywy z pakietu „Fit for 55” czy regulacje dla rolnictwa, w tym strategię „od pola do stołu”. Bez zrozumienia tej sekwencji decyzji trudno uczciwie odpowiedzieć na pytanie „kto podpisał”.

Dla wielu osób zaskoczeniem bywa skala projektu. Komisja wprost zapowiedziała przebudowę polityk w obszarach: energii, przemysłu, transportu, budownictwa, żywności i rolnictwa, podatków czy systemów wsparcia socjalnego. Właśnie dlatego Zielony Ład stał się jednym z głównych tematów kampanii europejskiej, a według badań More in Common72 proc. Polaków uważa, że przyniesie Polsce więcej kosztów niż korzyści.

W samej strategii można wyróżnić kilka filarów, które potem podlegały oddzielnym głosowaniom:

  • przyjęcie celu neutralności klimatycznej do 2050 r. dla całej Unii,
  • podniesienie celu redukcji emisji do 55 proc. w 2030 r. względem 1990 r.,
  • pakiet legislacyjny „Fit for 55” obejmujący m.in. system ETS, ETS2, normy dla transportu i budynków,
  • część rolnicza – strategia „od pola do stołu” i nowe zasady Wspólnej Polityki Rolnej (w tym Krajowe Plany Strategiczne).

Kto politycznie zatwierdził Europejski Zielony Ład?

Grudzień 2019 r. to data, od której zaczyna się realna historia Zielonego Ładu w unijnym prawie. Na szczycie Rady Europejskiej przywódcy państw – w tym Mateusz Morawiecki – zaakceptowali cel neutralności klimatycznej netto do 2050 r. Dokument końcowy jednoznacznie stwierdza, że Unia przyjmuje ten kierunek, a wyjątkiem była jedynie Polska, która dopisała zastrzeżenie co do tempa dochodzenia do tego celu.

Zastrzeżenie Polski nie oznaczało jednak wyłączenia z późniejszych regulacji. System EU ETS, przepisy dla energetyki, transportu i przemysłu, a wreszcie rozwiązania dotyczące rolnictwa – wszystkie te akty prawne obejmują również nasz kraj. Część państw Zachodu (na czele z Niemcami i Francją) godziła się za to na większe mechanizmy wsparcia finansowego, m.in. Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, z którego Polska dostała kopertę rzędu 3,5 mld euro.

Na szczycie w 2019 r. Rada Europejska zatwierdziła cel neutralności klimatycznej UE do 2050 r., a Polska zgłosiła jedynie zastrzeżenie co do tempa jego realizacji.

Szczyt Rady Europejskiej w 2019 r.

Podczas tego szczytu Komisja pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen przedstawiła zarys Europejskiego Zielonego Ładu. Dokument jasno zapowiadał, że redukcje emisji obejmą nie tylko energetykę czy przemysł, ale też rolnictwo, transport i budownictwo. Wbrew późniejszym wypowiedziom polityków, już wtedy było wiadomo, że konsekwencje sięgną w głąb całej gospodarki, w tym gospodarstw rolnych.

Polska – razem z kilkoma krajami Europy Środkowej – początkowo próbowała blokować ambitniejszy cel. Ostatecznie Mateusz Morawiecki przyjął formułę, w której cała UE deklaruje neutralność klimatyczną do 2050 r., a Polska „na tym etapie” nie zobowiązuje się do realizacji tego celu. Ten zapis dawał rządowi argument na użytek krajowej debaty, nie blokował jednak przyszłych regulacji unijnych.

Decyzja o podniesieniu celu na 2030 r.

Rok później – w grudniu 2020 r. – ten sam premier zgodził się na drugie kluczowe przesunięcie: zwiększenie celu redukcji emisji z „co najmniej 40 proc.” do 55 proc. w 2030 r.. Jednocześnie zrezygnował z grożonego wcześniej weta wobec budżetu UE i mechanizmu „pieniądze za praworządność”.

To właśnie ta decyzja otworzyła drogę do prac nad prawem klimatycznym UE, które później przyjęły Rada UE i Parlament Europejski. Polska w zamian odzyskała pełny dostęp do środków Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, wcześniej częściowo zablokowanych dla państw niepopierających celu neutralności w 2050 r. W praktyce była to więc wymiana – wyższe cele klimatyczne za większy strumień pieniędzy na transformację.

Jakie państwa i premierzy poparli „prawo klimatyczne”?

Polityczne decyzje szczytów trzeba odróżnić od późniejszego, twardego głosowania nad prawem klimatycznym UE. Ten akt prawny – przyjęty w 2021 r. – wpisał do prawa cel neutralności klimatycznej do 2050 r. i redukcji emisji o 55 proc. do 2030 r. W Radzie UE za regulacją opowiedziały się wszystkie państwa, a jedynie Bułgaria wstrzymała się od głosu. Polska głosowała „za”.

Reprezentantem każdego kraju byli ministrowie odpowiedzialni za środowisko lub energię, działający na polityczny mandat szefów rządów. W praktyce oznacza to, że decyzję potwierdziły rządy wszystkich 27 państw. W tabeli poniżej znajdziesz uproszczony obraz tego, jak wyglądała ta konfiguracja polityczna:

Państwo Szef rządu w kluczowym momencie Postawa wobec celu -55 proc. i prawa klimatycznego
Polska Mateusz Morawiecki akceptacja celu na szczytach, głos „za” w Radzie UE
Niemcy Angela Merkel silne wsparcie celu -55 proc. i Zielonego Ładu
Francja Emmanuel Macron poparcie wysokich ambicji klimatycznych i Fit for 55
Czechy Andrej Babiš krytyczne uwagi, ale ostatecznie zgoda na cele
Węgry Viktor Orbán twarda retoryka, lecz poparcie finalnych konkluzji

Głosowanie nad „prawem klimatycznym” w 2021 r.

W czerwcu 2021 r. Rada UE głosowała nad finalnym kształtem europejskiego prawa klimatycznego. Zapisano w nim zarówno cel neutralności w 2050 r., jak i pośredni cel na 2030 r. Polska nie skorzystała wtedy z możliwości zablokowania regulacji, choć już wcześniej sygnalizowała zastrzeżenia co do kosztów transformacji energetycznej.

W tym samym czasie Parlament Europejski – z udziałem europosłów m.in. z PiS i Platformy Obywatelskiej – przyjmował szereg regulacji rozwijających Zielony Ład. Część polskich polityków głosowała „za” niektórymi aktami, a „przeciw” innym, lecz ogólny kierunek, wyznaczony przez Radę Europejską i prawo klimatyczne, pozostał niezmieniony.

W finalnym głosowaniu nad prawem klimatycznym wszystkie państwa UE, w tym Polska, zaakceptowały wpisanie celu neutralności klimatycznej do prawa unijnego.

Jaka była rola polskich polityków w pracach nad Zielonym Ładem?

Spór „kto podpisał Zielony Ład” ogniskuje się dziś głównie wokół polskiej sceny politycznej. Po jednej stronie mamy narrację obozu PiS, który podkreśla swoje zastrzeżenia wobec EZŁ, po drugiej zarzuty opozycji, że to rząd Mateusza Morawieckiego otworzył drogę do wszystkich obecnych regulacji. Jak było w rzeczywistości?

Historia pokazuje mieszankę: ostrej retoryki na użytek wewnętrzny oraz zgody na poziomie unijnym w kluczowych momentach. Rząd w Warszawie liczył na finansowe rekompensaty i złagodzenie regulacji – zwłaszcza dla energetyki opartej na węglu – ale przyjął założenie, że całego procesu nie zatrzyma. W tle były jeszcze negocjacje o budżecie UE, KPO i spór o praworządność.

Mateusz Morawiecki

To właśnie Mateusz Morawiecki jest politykiem, który najczęściej pojawia się w odpowiedzi na pytanie „kto podpisał Zielony Ład w imieniu Polski”. Jako premier:

  • w czerwcu 2019 r. współtworzył blokującą mniejszość wobec celu neutralności 2050 r.,
  • w grudniu 2019 r. zaakceptował cel neutralności klimatycznej UE z polskim zastrzeżeniem co do tempa,
  • w grudniu 2020 r. zgodził się na cel -55 proc. emisji do 2030 r., rezygnując z weta,
  • w 2021 r. jego rząd poparł w Radzie UE prawo klimatyczne, nie głosując przeciw.

W kolejnych latach Morawiecki stawiał na ostrą krytykę wielu szczegółowych regulacji z pakietu „Fit for 55”, próbując budować koalicje blokujące. Takie podejście – jak pokazują relacje z Brukseli – ograniczało jednak pole do klasycznego targowania się o konkretne ustępstwa, bo inni partnerzy widzieli Polskę przede wszystkim jako państwo „na nie”.

Jarosław Kaczyński i PiS

Jarosław Kaczyński jako prezes PiS współdecydował o kierunku polityki rządu. To on w 2021 r. w wywiadzie dla Polskiego Radia mówił, że „to plan, w którym warto uczestniczyć, nawet za pewną cenę”. Z czasem ton się zaostrzył, aż po ostatnie wypowiedzi, w których domaga się rozliczenia premiera za decyzje dotyczące EZŁ.

Na poziomie narracji PiS często podkreślał swój sprzeciw wobec wielu konkretnych przepisów (np. ETS2 czy części wymogów dla rolników). Jednocześnie, to właśnie za rządów PiS powstały polskie zasady wdrażania Zielonego Ładu w Krajowym Planie Strategicznym WPR, przygotowanym przez zespół m.in. ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego, a później wdrażanym przez resort rolnictwa.

Europosłowie i komisarz Janusz Wojciechowski

Osobną rolę odegrał Janusz Wojciechowski, komisarz UE ds. rolnictwa z nominacji PiS. Z jednej strony firmował strategię „od pola do stołu” i nową Wspólną Politykę Rolną, z drugiej – podkreślał, że Zielony Ład nie jest prawem, lecz programem i strategią, a rolnictwo ma w nim otrzymać wsparcie finansowe. W debacie krajowej stał się jednak wygodnym „chłopcem do bicia” w momencie, gdy protesty rolników nabrały skali.

Wojciechowski w swoim długim oświadczeniu wylicza działania, które miały łagodzić skutki regulacji: zawieszenie obowiązku ugorowania 4 proc. gruntów, wycofanie projektu zasadniczej redukcji pestycydów czy zwiększenie funduszy rolnych dla Polski. Równolegle europosłowie z PiS i innych partii – w tym Patryk Jaki czy politycy Platformy – głosowali w Parlamencie Europejskim nad kolejnymi elementami pakietu. Zestawienia głosowań (tzw. „białe księgi”) pokazują, że poparcie dla różnych aktów prawnych przechodziło często w poprzek podziału PiS–PO.

Nowa polityka klimatyczna UE powstała, kiedy w Polsce rządził PiS, a nasz kraj – jak przypomina Jerzy Buzek – razem z innymi państwami zaakceptował jej ramy.

Jak rozumieć listy posłów i „białe księgi” głosowań?

W ostatnich miesiącach Jarosław Kaczyński i współpracownicy Mateusza Morawieckiego zaczęli publikować listy europosłów głosujących „za Zielonym Ładem”. Z drugiej strony Donald Tusk wskazuje na decyzje rządu PiS w Radzie Europejskiej i Radzie UE. Kto ma rację? Obie strony pokazują wycinek większej układanki.

Głosowania europosłów dotyczyły konkretnych aktów wchodzących w skład Zielonego Ładu. Chodzi między innymi o takie regulacje:

  • europejskie prawo klimatyczne wpisujące do prawa cel neutralności i -55 proc.,
  • dyrektywy z pakietu „Fit for 55”, w tym reformę ETS i ETS2,
  • rozporządzenia związane ze strategią „od pola do stołu” i ograniczaniem pestycydów,
  • przepisy dotyczące nowej Wspólnej Polityki Rolnej i Krajowych Planów Strategicznych.

Każdy z tych aktów miał własną dynamikę polityczną. Część europosłów głosowała za nimi z przekonania, część – aby nie blokować środków unijnych dla własnego kraju, a część – z powodu dyscypliny partyjnej. Dlatego odpowiedź na pytanie „Zielony Ład kto podpisał?” brzmi: strategię zaproponowała Komisja Europejska, ramy polityczne zatwierdzili przywódcy i ministrowie wszystkich państw UE – w tym Mateusz Morawiecki i rząd PiS – a szczegółowe przepisy współtworzyli europosłowie z wielu europejskich frakcji. Dziś efekty tych decyzji najmocniej odczuwają rolnicy, którzy protestują przeciwko części rozwiązań.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy Europejski Zielony Ład został podpisany przez jedną osobę?

Nie, Europejski Zielony Ład nie jest jednym traktatem z jedną stroną podpisów. Jest to strategia Komisji Europejskiej, ogłoszona przez Ursulę von der Leyen, politycznie potwierdzona przez Radę Europejską, a później przełożona na wiążące prawo przez Parlament Europejski i Radę UE. Mówienie o „jednej osobie, która podpisała Zielony Ład”, jest skrótem myślowym.

Kto politycznie zatwierdził Europejski Zielony Ład w imieniu Polski?

Politycznie Europejski Zielony Ład zatwierdzili przywódcy wszystkich państw UE, a w imieniu Polski zrobił to przede wszystkim premier Mateusz Morawiecki, popierając neutralność klimatyczną do 2050 r. oraz podwyższenie celu redukcji emisji do 55 proc. do 2030 r. Jego rząd również poparł w Radzie UE prawo klimatyczne w 2021 r.

Jakie są główne filary Europejskiego Zielonego Ładu?

Główne filary Europejskiego Zielonego Ładu to: przyjęcie celu neutralności klimatycznej do 2050 r. dla całej Unii, podniesienie celu redukcji emisji do 55 proc. w 2030 r. względem 1990 r., pakiet legislacyjny „Fit for 55” (obejmujący m.in. system ETS, ETS2, normy dla transportu i budynków) oraz część rolnicza – strategia „od pola do stołu” i nowe zasady Wspólnej Polityki Rolnej (w tym Krajowe Plany Strategiczne).

Kiedy Polska zgodziła się na podniesienie celu redukcji emisji do 55% do 2030 roku?

Polska, reprezentowana przez premiera Mateusza Morawieckiego, zgodziła się na podniesienie celu redukcji emisji z „co najmniej 40 proc.” do 55 proc. w 2030 r. w grudniu 2020 r.

Czy polscy europosłowie brali udział w głosowaniach nad elementami Zielonego Ładu?

Tak, europosłowie z PiS i Platformy Obywatelskiej głosowali w Parlamencie Europejskim nad kolejnymi elementami pakietu Zielonego Ładu, takimi jak europejskie prawo klimatyczne, dyrektywy z pakietu „Fit for 55” oraz rozporządzenia związane ze strategią „od pola do stołu” i nową Wspólną Polityką Rolną.

Redakcja otico.pl

Z doświadczeniem i pasją dzielimy się rzetelną wiedzą o budowie, urządzaniu i pielęgnowaniu przestrzeni – od fundamentów po ostatni detal wnętrza. Nasz blog to praktyczne porady, pomysły DIY i inspiracje, które pomogą Ci stworzyć dom i ogród dopasowane do Twoich potrzeb.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?